Dwa oblicza złości – destrukcyjna a lecząca
Destrukcyjna złość to taka, która niszczy – pojawia się w niewłaściwym momencie, jest skierowana na niewłaściwą osobę albo maskuje prawdziwy problem. Może być tłumiona i wracać do nas w postaci objawów psychosomatycznych, depresji czy autoagresji. To ten rodzaj gniewu, który odbija się na nas samych i na naszych relacjach, zamiast prowadzić do rozwiązania.
Lecząca złość działa inaczej, jest adekwatna, pojawia się wtedy, kiedy powinna, i dotyczy właściwego problemu. Jej wyrażenie przynosi ulgę, pozwala stawiać granice i lepiej rozumieć własne emocje. Właśnie na tym rodzaju złości skupia się ISTDP.
Złość w terapii ISTDP
Jednym z filarów ISTDP jest konfrontowanie pacjenta z jego własnymi mechanizmami obronnymi. Często nie zdajemy sobie sprawy, że nasza złość jest ukryta, stłumiona lub skierowana w niewłaściwą stronę. Terapeuta w ISTDP pomaga pacjentowi zobaczyć te mechanizmy w działaniu i doświadczyć swojej prawdziwej emocji w „tu i teraz”.
Regulacja złości w procesie terapeutycznym
To właśnie transformacja destrukcyjnej złości w leczącą stanowi kluczowy moment terapii. Kiedy pacjent uczy się przeżywać swoją złość w zdrowy sposób, objawy psychosomatyczne, lęk czy depresja często zaczynają ustępować. Praca nad złością pozwala również przepracować nierozwiązane konflikty z przeszłości, które mogą tkwić głęboko w naszej psychice od dzieciństwa.
Złość jako narzędzie uzdrowienia
Wbrew pozorom, to nie sama złość jest problemem – problemem jest to, jak ją przeżywamy (lub nie przeżywamy). ISTDP pokazuje, że kluczem do dobrego samopoczucia nie jest unikanie tej emocji, ale nauczenie się jej zdrowego przeżywania. Kiedy złość przestaje być wrogiem i staje się sprzymierzeńcem, otwiera drogę do głębokiej zmiany i wewnętrznej wolności.
Źródło: Molnos, Angela. A Question of Time : Essentials of Brief Dynamic Psychotherapy, Taylor & Francis Group, 1995.