sentio@polskiinstytutistdp.pl

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Złość – wróg czy sprzymierzeniec?

Złość to jedna z najbardziej niezrozumianych emocji. Często kojarzona z agresją, destrukcją czy czymś, co należy tłumić i kontrolować. Ale czy na pewno? Złość może przyjmować dwie różne formy: destrukcyjną i leczącą. To rozróżnienie jest ważne nie tylko dla naszego samopoczucia, ale również w kontekście terapii, zwłaszcza w podejściu ISTDP .

Z tego artykułu dowiesz się:

  • czym różni się destrukcyjna złość od leczącej,
  • dlaczego tłumiona złość może prowadzić do objawów psychosomatycznych,
  • jak złość wiąże się z mechanizmami obronnymi,
  • jak ISTDP pomaga transformować złość w emocję wspierającą,
  • dlaczego zdrowe przeżywanie złości wzmacnia granice i relacje,
  • w jaki sposób praca nad złością prowadzi do głębokiej zmiany terapeutycznej.

Dwa oblicza złości – destrukcyjna a lecząca


Destrukcyjna złość to taka, która niszczy – pojawia się w niewłaściwym momencie, jest skierowana na niewłaściwą osobę albo maskuje prawdziwy problem. Może być tłumiona i wracać do nas w postaci objawów psychosomatycznych, depresji czy autoagresji. To ten rodzaj gniewu, który odbija się na nas samych i na naszych relacjach, zamiast prowadzić do rozwiązania.

Lecząca złość działa inaczej, jest adekwatna, pojawia się wtedy, kiedy powinna, i dotyczy właściwego problemu. Jej wyrażenie przynosi ulgę, pozwala stawiać granice i lepiej rozumieć własne emocje. Właśnie na tym rodzaju złości skupia się ISTDP.

Złość w terapii ISTDP


Jednym z filarów ISTDP jest konfrontowanie pacjenta z jego własnymi mechanizmami obronnymi. Często nie zdajemy sobie sprawy, że nasza złość jest ukryta, stłumiona lub skierowana w niewłaściwą stronę. Terapeuta w ISTDP pomaga pacjentowi zobaczyć te mechanizmy w działaniu i doświadczyć swojej prawdziwej emocji w „tu i teraz”.

Regulacja złości w procesie terapeutycznym

To właśnie transformacja destrukcyjnej złości w leczącą stanowi kluczowy moment terapii. Kiedy pacjent uczy się przeżywać swoją złość w zdrowy sposób, objawy psychosomatyczne, lęk czy depresja często zaczynają ustępować. Praca nad złością pozwala również przepracować nierozwiązane konflikty z przeszłości, które mogą tkwić głęboko w naszej psychice od dzieciństwa.

Złość jako narzędzie uzdrowienia


Wbrew pozorom, to nie sama złość jest problemem – problemem jest to, jak ją przeżywamy (lub nie przeżywamy). ISTDP pokazuje, że kluczem do dobrego samopoczucia nie jest unikanie tej emocji, ale nauczenie się jej zdrowego przeżywania. Kiedy złość przestaje być wrogiem i staje się sprzymierzeńcem, otwiera drogę do głębokiej zmiany i wewnętrznej wolności. 

Źródło: Molnos, Angela. A Question of Time : Essentials of Brief Dynamic Psychotherapy, Taylor & Francis Group, 1995.

Podsumowanie

Złość sama w sobie nie jest problemem – problemem staje się jej tłumienie, zniekształcanie lub kierowanie w niewłaściwą stronę. W terapii ISTDP kluczowe jest odróżnienie złości destrukcyjnej od tej, która pomaga stawiać granice i odzyskiwać sprawczość. Kiedy pacjent uczy się doświadczać złości w bezpieczny i adekwatny sposób, przestaje ona niszczyć, a zaczyna wspierać proces zdrowienia. To właśnie ta transformacja stanowi jeden z fundamentów trwałej zmiany.

Zapisz się na newsletter

Dzielimy się wartościową wiedzą o ISTDP,
a do tego nic Cię nie ominie.

Przy zapisie otrzymasz kalendarz na 2026
oraz
pakiet nagrań symulacji sesji terapeutycznych