Lęk jako biologiczny sygnał ostrzegawczy
Lęk jest pierwotną reakcją organizmu, która towarzyszy nam od początku istnienia gatunku. Pełni on funkcję ochronną, choć dziś często bywa postrzegany wyłącznie jako negatywna, nieprzyjemna emocja. Tymczasem lęk nie pojawia się bez powodu. Jest biologicznym sygnałem ostrzegawczym, uruchamianym wtedy, gdy mózg rozpoznaje zagrożenie, niezależnie od tego, czy pochodzi ono z zewnątrznego świata, czy z naszego umysłu.
Z perspektywy fizjologii organizm nie rozróżnia zagrożeń “realnych” od wewnętrznych. Reakcja lękowa uruchamia się w identyczny sposób zarówno wtedy, gdy grozi nam fizyczne niebezpieczeństwo, jak i wtedy, gdy źródłem zagrożenia stają się nasze własne uczucia, impulsy czy pragnienia. Lęk może więc pojawić się w odpowiedzi na emocje, które z jakiegoś powodu stały się trudne do przeżycia (zbyt intensywne lub nieznane).
Objawy lęku w ciele
W takim ujęciu lęk współwystępuje z mechanizmami obronnymi i staje się ważnym sygnałem w pracy terapeutycznej. To, jak szybko narasta, gdzie pojawia się w ciele i w jaki sposób jest regulowany, mówi często więcej niż same treści myśli. Lęk najczęściej manifestuje się bowiem poprzez ciało. W najbardziej adaptacyjnej formie przyjmuje postać napięcia mięśni poprzecznie prążkowanych (układ somatyczny). W takiej sytuacji terapeuta może bezpiecznie pracować nad budowaniem tolerancji afektu pajenta i zgłębiać uczucia, które kryją się pod tym lękiem. Charakterystyczne dla lęku w tej formie są westchnienia, które sygnalizują, że organizm zachowuje zdolność samoregulacji.
Gdy jednak lęk narasta zbyt szybko lub utrzymuje się zbyt długo, zaczyna angażować głębsze poziomy układu nerwowego. Pojawiają się wtedy dolegliwości ze strony układu autonomicznego, takie jak nudności, osłabienie czy zawroty głowy, a w bardziej nasilonych stanach także zaburzenia poznawcze/percepcyjne (rozmyte widzenie, dzwonienie w uszach, niejasna i niespójna mowa). W takich momentach dostęp do refleksji i racjonalnej oceny sytuacji staje się ograniczony, a doświadczenie lęku bywa przytłaczające. Wówczas terapeuta musi uregulować lęk, tak by móc dalej pracować z pacjentem zgłębiając jego nieświadome uczucia.
Lęk a funkcjonowanie mózgu
Na poziomie mózgu lęk może być przetwarzany bardzo szybko, poza świadomością, przez struktury odpowiedzialne za reakcje obronne. Dopiero
z opóźnieniem włącza się kora mózgowa, umożliwiająca nam zrozumienie sytuacji i świadome działanie. Jeśli jednak przez długi czas pacjent funkcjonuje niemal wyłącznie w oparciu o ten automatyczny tryb, układ nerwowy pozostaje w stanie stałej gotowości. Brak odpowiedniego kojenia lęku, zwłaszcza we wczesnych doświadczeniach, sprzyja utrwaleniu poczucia zagrożenia, które z czasem może stać się niezauważalnym tłem codziennego życia, a co za tym idzie wiązać się z chronicznym cierpieniem.
Zdrowa regulacja lęku w terapii ISTDP
Zdrowa regulacja lęku polega na na zdolności do jego rozpoznawania i nazywania. Zamiast ignorować sygnały płynące z ciała lub przypisywać je wyłącznie przyczynom somatycznym czy zewnętrznym, pacjent uczy się stopniowo je zauważać i tolerować. W psychoterapii oznacza to tworzenie bezpiecznych warunków do oswajania lęku i rozwijania uważnej obecności wobec przeżywania go. Celem tej pracy jest odzyskanie zdolności do przeżywania głębokich uczuć bez zasłaniania ich lękiem ani mechanizmami obronnymi. To właśnie tam, gdzie lęk przestaje dominować, pojawia się więcej przestrzeni na kontakt ze sobą i z innymi.
Pisząc te kilka zdań dla Was, mówiąc o pracy z lękiem, nie sposób nie wspomnieć o książce Jona Fredericksona „Współtworzenie Bezpieczeństwa”. Sposób, w jaki Jon opisuje pracę nad regulacją lęku, jest wyjątkowy i niezwykle przystępny. Każdemu, kto chce nie tylko zrozumieć, ale także poczuć sposób tej pracy, serdecznie polecamy tę pozycję.